poniedziałek, 3 czerwca 2013

Aloha - esencja miłości

Aloha znaczy po Hawajsku miłość. Ale nie miłość w sensie seksu, nie miłość w sensie pożądania, nie miłość do czynności...  W Hawajskim rozumieniu... "Być z kimś tu i teraz i być szczęśliwym" 
Czy to nie piękne ? Czysta esencja miłości, bez narzuconych etykiet. Ludzie niestety często nakładają etykiety, nie nazywają rzeczy po imieniu. Teraz być może poruszę kogoś ziemię pod stopami, miłość nie jest czymś jednostkowym, miłość nie ogranicza się do jednej osoby jak zwykło się mówić.

Tak naprawdę nie istnieje takie ograniczenie, można kochać wiele rzeczy naraz, raz nawet o tym rozmawiałem z kimś i osoba powiedziała mniej więcej coś takiego "no tak ale inaczej kocha się rodzinę i inaczej osobę z którą się jest". Prawda jest taka że nie ma różnicy, miłość nie rozróżnia. To tak jak z jedzeniem mięsa, ludzie wybierają sobie, selekcjonują, można to nazwać empatią selektywną.. Nastawili się że jedne zwierzęta są do jedzenia a drugie nie, jak dla mnie to totalnie chore.. Jak ktoś powiesi psa to szukają "sprawcy" w internecie "wrzy" od tego, a jak mordują tysiące jak nie miliony istnień na świecie każdego dnia to jest cisza, jest "ok"! No cóż ale posiadanie w sobie cmentarza jest indywidualnym wyborem. : )

Co do miłości jeszcze.. I par, po prostu z jedną osoba lepiej się synchronizujemy, jakoś tak podświadomie bardziej jesteśmy przyciągani do niej, to może być z wielu powodów, ale mimo wszystko prawdziwa miłość nie rozróżnia..

Dziękuję za uwagę. : )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz